czwartek, 2 sierpnia 2012

33. Mamy czas się witać więc nie płacz na pożegnanie.

LILIANNA:

Weszłam do domu zatrzaskując za sobą wszystkie możliwe zamki. Bałam się. Bałam się, że ktoś mi to wszystko odbierze. I nie chodziło tu o ten cały dobytek. Chodziło o to co stworzyliśmy razem. Rodzina. To czego zawsze mi brakowało. Brakowało mi odkąd rodzice zerwali ze mną kontakt. Dostawałam od nich pieniądze. Dostaje do tej pory. Ale co z tego? Nie mam najważniejszego. Nie mam ich wsparcia. Właściwie nigdy nie miałam. Zawsze chciałam być lepszą matką dla moich dzieci. Chciałam. Ale nie mogę. Co mam powiedzieć Harremu? Jak wytłumaczyć mu, że więcej mnie nie zobaczy. Jak? Moja babcia zawsze powtarzała 'Uważaj, życie uwielbia się mścić'. Mówiła też, że kiedyś to zrozumiem. Zrozumiałam.

***


Wszystko było już załatwione. Wszystko było spakowane. Czekałam na taksówkę. Nawet nie miałam szans pożegnać się z moim synem. Z moim chłopakiem. Z moimi przyjaciółmi. Jedyna Megan mnie rozumiałam. Wyjęłam telefon i wybrałam jej numer. Pierwszy sygnał.. Drugi.. Trzeci..
- Halo. - odebrała.
- Megan? Chciałam tylko.. Gdy Harry dorośnie powiedz mu, że bardzo go kocham. Proszę powiedz mu to. Przepraszam. - rozłączyłam się.
Ocierając łzy złapałam za walizkę i wyszłam zamykając dom na klucz. Taksówkarz wziął mój bagaż i włożył do bagażnika po czym odjechał. Podałam mu jeszcze miejsce, w które ma jechać. Włożyłam słuchawki do uszu. Muzyka zawsze mnie uspokajała a idealnie dobrana piosenka uspokajała mnie podwójnie. Ze łzami w oczach patrzyłam na ulice, budynki i inne wspaniałe miejsca. Miejsca, których nigdy nie zapomną. Bo to właśnie tu - w Londynie przytrafiło mi się wszystko co najlepsze. Nawet te gorsze rzeczy czegoś mnie nauczyły. Ale nigdy nie wybaczę sobie tego co robię w tym momencie. Nie dam rady. Stchórzyłam. Powinnam wszystkiemu stawić czoło. Myślałam, że jestem inna. Myślałam, że jestem odważna. Nie jestem. Nigdy nie byłam. I nigdy nie będę.
Gdy byłam już na miejscu wysiadłam z taksówki wręczając taksówkarzowi banknot. Odebrałam od niego bagaż i uśmiechając się sztucznie - odeszłam.
Siedziałam na ławce czekając na samolot, którym miałam odlecieć do Beverly Hills. Zawsze chciałam tam mieszkać. Zawsze. Ale los rozplanował to inaczej. Inaczej rozplanował moją historię. Nie mówię, że źle. Ale mogłoby być inaczej. Mógłby wymazać kilka wydarzeń. Mógłby pozwolić mi je naprawić. Mógłby.. Problem w tym, że nie chce. A moim problemem jest to, że nie potrafię się z tym pogodzić. Nigdy się z tym nie pogodzę. Nigdy przenigdy.
Dochodziła dwunasta w nocy. Wstałam i biorąc swój bagaż poszłam. Ktoś złapał mnie za rękę. Obejrzałam się i zobaczyłam ją. Osobę, w której zawsze mam oparcie. Pomimo tego wszystkiego na jej widok potrafiłam się uśmiechać.
- Lecę z Tobą. - oznajmiła.
- Jak to? - zaniemówiłam.
- Po prostu. Nie zostawię cię. Pamiętasz? Ty i ja na zawsze razem. Nie pozwolę aby odległość to zmieniła. Mnie też tu nic nie trzyma. Zobacz. Miałam chłopaka, a raczej narzeczonego. Cudowni życie. W jednej chwili wszystko straciłam. Wszystko.
- Jesteśmy takie podobne. - powiedziałam z płaczem.
- Wiem i właśnie dlatego czuję, że muszę być z tobą. Razem damy sobie radę.
- Razem damy sobie radę. - złapałam ją za ręce i przytuliłam.


13 komentarzy:

  1. Nie mów, że to ostatni rozdział!!!
    Ja nie chcę!
    Nienawidzę smutnych zakończeń!
    Nie! To po prostu nie może się tak skończyć!
    Na pewno coś wymyślisz....wierzę w ciebie;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mów, że to ostatni ? :C
    I Megan gdzie zostawiła swoje dziecko ? Przecież mówiła, że jest dla niej najważniejsze.
    Nie chcę takiego końca. NIE !

    OdpowiedzUsuń
  3. TO NIE JEST OSTATNI ?!
    BŁAGAM NAPISZ JESZCZE ROZWINIĘCIE.
    CO SIĘ BĘDZIE DZIAŁO PO TYM JAK WYLECĄ.
    MOŻE TO JAK HARRY BD ZAJMOWAŁ SIĘ DZIECKIEM.
    COKOLWIEK TYLKO NIE KOŃCZ !

    OdpowiedzUsuń
  4. Smutne zakończenia są złe. :c To nie może być koniec! :c Nie wierzę że Lily się poddała. :c A co z Zaynem? Co z Harrym? Przecież dobrowolnie by nie żyli z tą całą Mią. :c Nie kończ tak! :c

    OdpowiedzUsuń
  5. Niee rób smutnego zakończenia, nieee ! ;(

    OdpowiedzUsuń
  6. błagam powiedz,że to nie ost.!
    Jejku uwielbiam Twoje opowiadanie .! Cały czas trzyma w napięciu. I jest po prostu cudowne.!
    błagam nie kończ go jeszcze.!: ***
    +Zapraszam do siebie. ;* http://stayxstrongxx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest zajebistu. Prosze tylko nie mów że to koniec !!?

    OdpowiedzUsuń
  8. jezuuu! nie no, to nie może być ostatni! dokończ coś z Zaynem, przecież powinni być razem. o rany, ale emocje!

    OdpowiedzUsuń
  9. Błagam nie kończ jeszcze tego opowiadania :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja chce jeszcze!!! Cudowne opowiadanie. Nie może się tak skończyć.. Chyba ,że zrobisz drugą część..Jak w książkach ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. smutno mi :( to jest po prostu piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super piszesz <3 Zapraszam do mnie : http://littered-with-happiness.blogspot.com/. Na razie są tylko ''postacie'' ale już niedługo pojawi się prolog. ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. NIe gadaj ze to koniec , czekam na 2 czesc ;D ;** stac cie na to :))


    Czekam ,

    `twoja księżniczka .♥´

    OdpowiedzUsuń