niedziela, 3 czerwca 2012

27. Przed oczami mam obrazy, których nikt nie widział.

LILIANNA:

Dziś święta, na pewno każdy wyobraża sobie jakie jest zamieszanie. Chodź to dziwne, bo będzie nas tylko czwórka. Tak, tylko czwórka. Reszta zespołu i dziewczyny nie mogli przyjechać. Megan wybrała się do swoich rodziców, podobnie jak Niall. Louis i Eleanor wybrali się do Francji na tydzień. A my postanowiliśmy spędzić święta razem. Zresztą nie mieliśmy innego wyjścia. Droga, która prowadziła do autostrady została zasypana przez śnieg. Oczywiście przejechać będziemy mogli dopiero po świętach. Także jesteśmy uwięzieni. Ma to też swoje dobre strony. Malik nie może ruszyć się z domu na żadem wywiad więc mam go tylko dla siebie.
Danielle i Liam urzędowali w naszej kuchni, ponieważ ich była jeszcze w małym remoncie. Chciałam pomóc im w przygotowaniach ale Malik kazał mi odpoczywać. Zrobiłam jak kazała chociaż miałam ochotę przypierdolić mu za tą chorą opiekuńczość. Ile można? Bez przesady, ciąża to nie choroba. A więc siedziałam i wpatrywałam się bez celu w ekran. Film, który wybrał mi Malik zdecydowanie nie był z tych, które lubię. Filmy wojenne? Jakoś mnie to nie kręci.
- Zaaaaaaayn!
- Tak kochanie? - chłopak momentalnie zjawił się w salonie.
- Poszukaj mi jakiegoś ciekawszego filmu. Hmm.. Najlepiej 'Pieniądze to nie wszystko'
- Co?!
- Oj no idź!
Chwyciłam go za policzki i pocałowałam w usta. Mulat niechętnie wstał i popatatajał na górę, gdzie miał zamiar poszukać mi filmu, którego nie mieliśmy. Ja wykorzystałam okazję, że go nie ma i poszłam do kuchni. Wygoniłam z niej Liama, który szukał swojego żółwia i pomogłam Danielle w przygotowywaniu tego wszystkiego.
- Dziwne, Zayn pozwolił Ci tu przyjść? - zapytała.
- Poszedł szukać mi filmu. - zaśmiałam się. - A ty co taka smutna? - zapytałam spoglądając na dziewczynę.
- Zrobiłam test ciążowy. - oderwała się na chwilę od krojenia warzyw i spojrzała na mnie.
- Ii?
- I nic. - pojedyncza łza spłynęła po jej policzku. Zsunęła się po szafce na ziemię i schowała twarz w dłonie. Usiadłam obok niej, chodź sprawiło mi to wiele trudności. - I nic, znowu kurwa nic! Ja już nawet straciłam nadzieję. Straciłam nadzieję, że będę mogła być kiedyś mamą. Cholernie Ci zazdroszczę. Liam tak bardzo che być ojcem. Boję się, że jak nie będziemy mogli mieć dziecka to odejdzie ode mnie.
- Danielle.. Powinnaś o czymś wiedzieć. - spojrzałam na nią a ona na mnie.
- Tak?
- Dziecko, które w sobie noszę może być.. Może być dzieckiem Liama. Wiem, nie wspominałam o tym wcześniej. Zayn nie dopuszcza do siebie tej myśli, ale takie są fakty. Ja i Payne byliśmy razem około dwóch miesięcy. Potem zdradziłam go z Zaynem.. No ale on też nie był taki święty, w końcu..
- Nie chcę tego słuchać! - krzyknęła i wybiegła z kuchni.
- Czekaj! - po woli wstałam i próbowałam dogonić dziewczynę ale zniknęła z zasięgu moich oczu.
Żałowałam, że jej o tym powiedziałam. Ale miałam ją oszukiwać? Gdyby na prawdę okazało się, że to dziecko Liama przecież dowiedziałaby się. Dziwi mnie to, że Liam nie powiedział jej o tym. Przecież wiedział, tyle razy rozmawiałam z nim o tym.
- Kochanie, co ty tu robisz? - zapytał zdziwiony Malik, który właśnie wszedł do kuchni.
- Szukam Nemo. - odpowiedziałam z ironią.
- A właśnie, nie mogłem znaleźć tego filmu.
- Bo nie mamy takiego filmu. - odpowiedziałam a on posłał mi pytające spojrzenie. - Dobra nie ważne. Pomóż mi dojść do sypialni, pójdę się ogarnąć.
Chłopak posłusznie pomógł mi dojść na górę. Ja zajęłam się sobą a on pomógł Liamowi w tych ostatnich przygotowaniach.

***

Wszyscy usiedliśmy przy ogromnym stole w naszej jadalni. Danielle nadal wyglądała smutno. Po złożeniu sobie życzeń wszyscy zajęliśmy się pysznościami, które wcześniej przygotowaliśmy. Nie było tego dużo, nawet nie było dwunastu potraw. Ale czy to istotne? Ważne z kim spędzasz ten czas. Ja żałowałam, że nie ma nas wszystkich. Że nie ma reszty naszych przyjaciół, moich rodziców. Tak, dokładnie moich rodziców. Dziwne, prawda? Bo przecież to oni mnie zostawili. Mimo to tęsknie za nimi. Tęsknie za tym, że codziennie mogłam przytulić się do taty a z mamą porozmawiać o wszystkim. O swojej pierwszej miłości, o pierwszym chłopaku, o moich problemach. Nawet tęsknie za naszymi kłótniami. Kiedy wracałam do domu pijana a następnego dnia przepraszałam mamę, która wylewała przeze mnie tony łez. Nie zasłużyła na taką córkę. Nigdy nie pozwolę, aby moje dziecko było takie jak ja. Nigdy.
Po zjedzeniu kolacji wszyscy wręczyliśmy sobie prezenty. Przyszedł czas na Kevina. Obejrzałam jak co roku - do końca. Ten film chyba nigdy mi się nie znudzi. Zawsze jest tak samo ciekawy. Coś w sobie ma.
Wyłączyłam telewizor i wtuliłam się w Zayna. Danielle i Liam poszli do siebie a my leżeliśmy na kanapie wpatrując się w naszą piękną choinkę.
- Pójdę posprzątać.  - oznajmił Malik. 
Chłopak pocałował mnie w czoło i wstał. Opuścił salon i poszedł do kuchni. Nie miałam zamiaru siedzieć bezczynnie. Również udałam się do kuchni. Jednak w połowie drogi uznałam, że to zły pomysł. 

ZAYN :

Zmywałem naczynia, nie lubiłem używać zmywarki. Można powiedzieć, że takie prace mnie uspokajały. Tak jak teraz. Myśl, że dziecko, które nosi Lily może być dzieckiem mojego przyjaciela nie dawała mi spokoju. 
- Zayn. - usłyszałem za sobą szept dziewczyny.
Odwróciłem się i ujrzałem ją. W jej oczach było widać strach, nie wiedziałem o co chodzi.
- Rodzę. - powiedziała dosyć głośniej.
- Co?! Ale jak to?! To dopiero.. Boże! - spanikowałem. 
- Błagam uspokój się.
- Tak, tak.. Ale jak mam być spokojny?! Ty rodzisz! - krzyknąłem.
Nigdy nie sądziłem, że tak się zachowam. Bałem się chyba gorzej od niej. A przecież to ona miała rodzić. Tak długo czekałem na ten moment ale teraz po prostu się bałem.
Pobiegłem do części domu, gdzie mieszkali Liam i Danielle. Bez pukania wbiegłem do ich mieszkania i po schodach wbiegłem na górę. Gwałtownie otworzyłem drzwi.
- Lily rodzi! - krzyknąłem i wybiegłem z ich pokoju.
Szybko znalazłem się u nas w kuchni. Złapałem dziewczynę za rękę i pomogłem dojść do salonu, chociaż wydawała się być na siłach. Gdy Lily usiadła ja zacząłem nerwowo chodzić po pokoju. Nie miałem pojęcia co zrobić. W pewnym momencie do salonu wbiegł Liam w samych bokserkach a za nim Danielle również w piżamie. Mulatka usiadła obok mojej dziewczyny i złapała ją za rękę.
- Słuchaj Zayn. Droga jest nie przejezdna. - powiedział Liam.
- I co teraz? - spytałam z przerażeniem. Chłopak wydawał się równie bezradny jak ja. Bezradny i zdenerwowany. W końcu to mogło być jego dziecko. Bał się o dziewczynę tak samo jak ja.
- Lily. - Zwrócił się do dziewczyny i usiadł obok niej. - Będziesz musiała urodzić w domu.
- Ktoś umie odbierać poród? - odezwałem się na co oni pokręcili głowami.
- Nieeeee! - krzyknęła Lily. - Błagam zróbcie coś!
- Wczoraj jak szłam się przejść to spotkałam taką kobietę. Chwilę pogadałyśmy, okazało się, że jest pielęgniarką. Pewnie zna się trochę na odbieraniu porodu.
- Liam biegnij po nią! - rozkazałem.
Liam zrobił jak poprosiłem. Ja z Danielle pomogliśmy dojść Lily do naszej sypialni. Przygotowaliśmy wszystko co potrzebne. Nie czekaliśmy długo na Payne, bo po chwili zjawił się w pokoju z niską, starszą kobietą.
- Dobry wieczór. - podała mi dłoń. - Jak się czujesz? - podeszła do mojej dziewczyny. - Który miesiąc?
- Ósmy. - odpowiedziałem za nią.
- Wcześniak. - stwierdziła. - To normalne, miejmy tylko nadzieję, że dziecko będzie zdrowe.
- Ale umie pani odebrać poród? - odezwała się Danielle.
- Tak, byłam na specjalnym kursie tego typu. Spokojnie, wszystko będzie dobrze. - uśmiechnęła się.
Już po chwili Diana, bo tak miała na imię, odbierała poród. Trzymałem Lily za rękę. Liam z Danielle siedzieli obok i przyglądali się.
- Nie dam rady. - powiedziała dziewczyna opierając głowę o poduszkę.
- Kochanie, jeszcze trochę. - mocniej ścisnąłem ją za rękę aby udowodnić, że nie jest sama, że jestem z nią.
Spojrzała na mnie i ostatni raz, z całych sił pomogła wyjść dziecku na świat. Krzyk dziewczyny ucichł a zamiast tego usłyszałem płacz dziecka.


Od Autorki:
Przepraszam, że tak długo nie dodawałam ale cierpiałam na bark weny. Teraz ją odzyskałam ale nie wiem jak na długo. Nie wiem kiedy dodam następny.. Na pewno dodałabym wcześniej, gdyby pod rozdziałem było ponad 15 komentarzy, no ale to od was zależy. 

21 komentarzy:

  1. Aww jak długo czekałam na ten moment. Ciekawe kogo to dziecko jest. Czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział <33
    czekam NN ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. jej *_* . niech to dziecko będzie Zayna <3. I żeby Danielle i Liamowi się udało w końcu ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Dokładnie ! Niech dziecko będzie Zayna <3 . Rozdział rewelacyjny ! ^^ Czekam na następny ;)
    Zapraszam do mnie : http://letmeloveyouzayn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku świetny :D Uśmiałam się jak napisałaś, że miała ochotę przypierdolić Zaynowi xd
    Wiedziałam ! Wiedziałam, że w święta coś się stanie. Albo Hazza się obudzi albo będzie dziecko :)
    Ciekawi mnie czy będzie zdrowe czy jakoś tak, no bo w końcu wcześniak.
    A Megan, który miesiąc ?
    Czekam na następny :3

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny rozdział ! : * Niech dziecko będzie Zayna, a niech Danielle w końcu zajdzie w ciąże, niech będą szczęśliwi. : ) Ale zrobisz jak chcesz. ;p
    Zapraszam do mnie. http://life-of-one-direction.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jesteś mistrz ! ;* niech Danielle zajdzie w ciążę noo!
    zapraszam do mnie:
    www.fucksmiile.blogspot.com
    www.baby-i-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. super!! ciekawi mnie czy chłopiec czy dziewczynka i czyje to dziecko??zayna czyt liama??mam nadzieje ze zayna:))

    OdpowiedzUsuń
  9. aaaa genialne!
    niech to dziecko to bedzie zayna :)
    zapraszam do komentowania 27 rozdziału
    http://galaxy-strawberry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Lily nareszcie urodziła :)
    Niech dziecko będzie Zayna i niech będzie zdrowe.
    Czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  11. jesteś po prostu rewelacyjna!♥
    czekam na nowy!

    OdpowiedzUsuń
  12. Popłakałam się....nie wiem dlaczego...to takie piekne....wreszcie urodziła to dziecko...mam tylko nadzieję, że będzie zdrowe...no i najważniejsze: Kto jest ojcem dziecka Liam, czy Zayn?
    http://together-forever-in-love-for-you.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. No ile można czekać xD Jest dobrze. Tylko Harry ma się obudzić.! A dzidzia ma być Zayn'a <333.

    OdpowiedzUsuń
  14. Supeer <3 Świetny blog ;) Zapraszam do mnie ;) http://letmeloveyouzayn.blogspot.com
    Jak się podoba to zaobserwuj będę wdzięczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. no super ! jak zawsze . no niech Danielle wreszcie zajdzie w ciąże ... ale żeby to dziecko było Zayna proszeeeee nie Liama

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochaam <33 http://lifelusiek.blogspot.com/ zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  17. świetne<3<3
    A te dziecko musi byc Zayna*_*

    A Danielle musi byc później w ciąży; >>

    OdpowiedzUsuń
  18. tak tak.dziecko Zayna musi być!!!:d
    kiedy następy??:/

    OdpowiedzUsuń
  19. jak fajnie się złożyło,że dziecko się urodziło 24 grudnia :d
    ciekawi mnie czy danielle się obraziła czy coś :/
    czekam i zapraszam :) http://onedirection-to-poland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Siemka :d Bardzo podoa mi się twój blog wiem troche narzekam bo uwielbiam go czytać ale długo nie piszesz :/ Mam nadzieję że we wakacje bedziesz miała czas dodawać chociaż co 2 dni rozdział .Chyba że nie bedziesz miała pomysłu XD Pozdrawiam i mam nadzieje że to dziecko bedzie Zayn'a :**

    OdpowiedzUsuń