wtorek, 22 maja 2012

25 . Już mam dla kogo żyć i jest mi już wszystko jedno .

Megan trochę się uspokoiła i spojrzała na mnie .
- Byłam u lekarze , bo od kilku dni , źle się czułam . Myślałam , że to jakiś wirus czy coś ale myliłam się ..
- Co chcesz mi przez to powiedzieć ?
- Harry prawdopodobnie zostanie ojcem .
- To wspaniale ! - krzyknęłam i przytuliłam ją .
- No właśnie nie ! On jest w śpiączce , nie dowie się , że jestem w ciąży , nie będzie go przy mnie jak będę rodziła ..
- Będzie , zobaczysz . Lekarze mówią , że ta śpiączka może długo potrwać ale na pewno wybudzi się wcześniej . Obiecuję ci to . - powiedziałam a ona w końcu się uśmiechnęła .
- Chciałam mu to wczoraj powiedzieć ale nie zdążyłam . Żałuję , bo dowie się dopiero za pół roku albo i nie .
- Który miesiąc ? - zapytałam .
- Trzeci tydzień .
- Harry będzie dobrym ojcem . Ciesz się dziewczyno , że na niego trafiłaś . - poklepałam ją po ramieniu .
Do pokoju wbiegł Niall podśpiewując jakąś dziecięcą piosenkę . Przewróciłam oczami a moja przyjaciółką w końcu się szczerze uśmiechnęła . Miałam nadzieję , że tak będzie już zawsze .

TRZY MIESIĄCE PÓŹNIEJ :
Ostatni raz spojrzałam na swoje małe , przytulne mieszkanie i zamknęłam drzwi na klucz a następnie oddałam go właścicielowi . Nie chciałam się rozstawać z tym miejsce , miałam dużo wspomnień . Nie koniecznie przyjemnych ale każde nawet bolesne czegoś mnie nauczyły .
Z pamiętnikiem w ręku udałam się do samochodu , gdzie czekał na mnie Zayn . Ta jego chora obsesja na punkcie mojej ciąży . Niedługo nawet do toalety będzie za mną łaził . Nie mogę prowadzić samochodu , nie mogę nigdzie sama chodzić , nawet na miasto . Zawsze wysyła kogoś ze mną i zazwyczaj jest to Niall lub Louis .
Wyszłam na zewnątrz , z dużego budynku . Śnieg lekko prószył . Pogoda była piękna . Uwielbiałam zimowe wieczory . Podeszłam do samochodu i otworzyłam drzwi . Ujrzałam znudzoną minę Zayna .
- Chodź kochanie .
- Gdzie ? - zdziwił się .
- Zabiorę cię w jedno fajne miejsce .
- Powinniśmy już iść do domu .
- Nalegam .
- No dobrze .
Położyłam pamiętnik na siedzenie i zatrzasnęłam drzwi . Po chwili Mulat stał obok mnie . Chwycił mnie za rękę i zaczęliśmy spacerować . Droga do danego miejsce była dosyć długa . Ale po dwudziestu minutach byliśmy na miejscu . Chłopak na początku się zdziwił , ale gdy zaprowadziłam go na dach budynku wiedział o co chodzi .
- Pamiętasz ? - zapytałam .
- Tu się poznaliśmy . - uśmiechnął się i przytulił mnie od tyłu . - Już wtedy wiedziałem , że będziesz moja .
- A ja wtedy chciałam zrzucić cię z tego dachu . zaśmiałam się .
'Znam oblicze mrocznych ulic mój towar cię nie zamuli , kopię w eter go by czuli wszyscy ci co lubią mówić , Śliwa to , Śliwa tamto , w chuju mam dalej gram to , to prąd z moją bandą  , mój flow i moje miasto  ' usłyszałam dźwięk dochodzący z mojego telefonu. Wzięłam go do ręki , na ekranie widniało imię Eleanor . Odebrałam .
- Halo ?
- Lily ? Gdzie jesteście ? Czekamy na was , przyjeżdżajcie szybko .
Nie zdążyłam nic powiedzieć , bo dziewczyna rozłączyła się . Wytłumaczyłam Zaynowi o co chodzi i razem poszliśmy do samochodu . Po godzinie byliśmy już pod domem chłopców . W środku nikogo nie było . Zdziwiłam się trochę . Wszędzie były pozagaszane światła . Nagle się zapaliły a z najdziwniejszych kryjówek powyskakiwali nasi znajomi . Zaczęli krzyczeć i biec w naszą stronę . Napadli na nas i obdarowywali nas uściskami i całusami . Nadal nie wiedziałam o co chodzi , mój chłopak również .
- A z jakiej to okazji ? - zapytałam .
- Z takiej , że jutro się wyprowadzacie ! - krzyknął Louis i Niall .
- Ej , to miała być niespodzianka ! - oburzył się Zayn . - Wszystko zepsuliście !
- Koleś , ogarnij się . - warknęłam na niego .
- Ale zepsuli ..
- Dobra , i tak się domyślałam . - weszłam mu w zdanie .
- Co ?!
- Może i jestem w ciąży ale nie jestem głupia . Od miesiąca karzesz mi pakować rzeczy etc . Myśli , że nie domyśliłabym się o co chodzi ? - spojrzałam na niego .
- No nie wiem ..
- Ehh Zayn . - chwyciłam go za policzki i pocałowałam w usta .
Przestaliśmy się całować , gdy usłyszeliśmy jak ktoś trzaska drzwiami . Po chwili obok nas stała Megan uśmiechnięta jak zwykle . Tak , ostatnio często się uśmiecha . A wszystko zasługa jej ciąży , która rozwija się prawidłowo . Cały świat już wie o tym , że Harry Styles będzie ojcem . Dziwne ale o mojej ciąży media się nie dowiedziały . Nie wiem jakim cudem ale nie jestem zasypywana dziwnymi komentarzami na twitterze i innych portalach internetowych , które posiadam . Co do Megan , dobrze sobie radzi . Tęskni za Harrym jak my wszyscy ale uświadomiła sobie , że Harry jest przy niej . Przecież nosi w sobie jego dziecko , jego cząstkę .
- Patrzcie wszyscy i podziwiajcie ! - krzyknęła przyjaciółka podwijając koszulkę . - Patrzcie jak mały Harold urósł !
- Tak , jest nawet do niego podobny . - zaśmiała się Danielle , która od jakiegoś czasu starała się o dziecko z Liamem .
- Znasz płeć ? - zapytała Eleanor .
- Tak , przedstawiam wam Darcy Harriet Styles . - powiedziała głaszcząc się po brzuchu . - Ale nie mówcie nic Harremu gdyby się obudził . Chcę mu zrobić niespodziankę . Wiem , że marzy o córce , no to będzie ją miał .
- Dasz mu najlepszy prezent jaki kiedykolwiek dostał . - odezwał się Louis .
- Nie wątpię . - uśmiechnęłam się i usiadła obok mnie .
- A może my też zrobimy sobie dzidziusia ? - Lou zamruczał Eleanor do ucha na tyle głośno , że wszyscy się zaśmieli .
- No błagam , ile tych dzieci ? - zaśmiała się .
- Ale będziesz chciała mieć ze mną dzieci ? - zrobił minę kotka ze shreka .
- Tak , ale jeszcze nie teraz . - pocałowała go .
- A skoro już jesteśmy przy dzieciach , jak tam sprawa wygląda u was ? - Zayn zwrócił się do Liama i Danielle .
- Jutro idziemy do lekarza . Staramy się ale nam nie wychodzi . - powiedział Liam a Mulatka posmutniała .
- Uda wam się . - pocieszyłam parę zakochanych .
- Ej , a jak dziecko nie będzie miało loczków i Harry pomyśli , że to nie jego ? - zmartwiła się Megan .
- A czemu miałoby nie mieć loczków ? - zapytałam .
- Powiesz , że połknęłaś prostownicę . - odezwał się Niall .
- Człowieku , rozpierdalasz mnie na cząsteczki elementarne . - przewróciłam oczami .
- Co ty sobie wyobrażasz ?! - wrzasnęła w pewnym momencie Eleanor a wszyscy spojrzeli na nią i na Louisa .
- Ciebie pod prysznicem . - poruszył brawiami i zaczął całować ją po szyi .
- Jak chcecie się seksić to na górze jest pokój Louisa , oszczędźcie nam tych widoków . - powiedział Zayn .
- I tak zrobimy ! - Lou pociągną swoja ukochaną za rękę i tyle ich widzieliśmy , potem tylko słyszeliśmy .

***

Weszłam do pokoju Zayna . Mulat leżał i przyglądał się każdemu mojemu ruchowi . Zdjęłam jego bluzę i położyłam się obok . Była trzecia w nocy a ja nie mogłam zasnąć , mój maluch nieźle dawał o sobie znać . Codziennie budziłam się w nocy i potem już nie mogłam zasnąć . Zazwyczaj byłam głonda lub bolały mnie plecy . No a gdy ja się budziłam , budził się Zayn .
Leżałam i miziałam palcem jego nagą klatkę piersiową , on natomiast miział mój brzuch . Było mi tak dobrze . Uwielbiałam leżeć obok niego i po prostu cieszyć się nim . 
- Kiedy masz termin ? - zapytał szeptem .
- Któryś tam styczeń .
Chłopak uśmiechnął się a ja wtuliłam się w niego próbując zasnąć . Oboje nie mogliśmy doczekać się przyjścia na świat tej małej istoty . Będzie naszym oczkiem w głowie , naszym aniołkiem .
Obudziłam się a Zayna nie było obok mnie . Zastanawiałam się , gdzie mógłby pójść . Wstałam z łóżka i zarzuciłam na siebie jego niebieską bejsbolówkę , którą uwielbiałam . Zeszłam na dół , niestety zastałam tam tylko Eleanor , która karmiła Louisa płatkami .
- Widzieliście Zayna ? - zapytałam .
- Nie . Myślałam , że jest z tobą . - odpowiedziała dziewczyna .
- A tak na przyszłość , weźcie zachowujcie się trochę ciszej w nocy , spać nie można .
- To Louis .
- Ty kotku tak na mnie działasz . - ponownie się pocałowali a ja tylko przewróciłam oczami i opuściłam pomieszczenie .

LIAM :

Siedziałem z Danielle w poczekalni i cały czas mocno trzymałem ją za rękę . Oboje baliśmy się tego co usłyszymy . Dziś mieliśmy dostać wyniki . Chcieliśmy być pewni czy na pewno wszystko z nami w porządku . Od pół roku staramy się o dziecko i niestety nie udaje nam się . Nie wiem czy problem jest we mnie czy w mojej dziewczynie . Może w nas obojgu ? Ale to nic nie zmienia . Nie zostawię jej .
- Liam Payne i Danielle Peazer . - usłyszeliśmy głos lekarza .
Spojrzałem na dziewczynę i mocniej ścisnąłem jej rękę . Wstaliśmy i udaliśmy się do gabinetu . To co usłyszeliśmy , wcale nas nie zdziwiło . Każdy lekarz nam to mówił . Tym razem mieliśmy nadzieję , że powie o co konkretnie chodzi , to w końcu najlepszy lekarz w mieści . Niestety , myliliśmy się . Kolejny raz to samo . Za dużo stresu , pracy , zły tryb życia . Tylko co my jeszcze możemy zrobić ? 
- Mam już dosyć . - powiedziała Danielle opierając się o ścianę . Zsunęłam się po niej i usiadła na ziemię . Widziałem jak z jej pięknych oczy spływając łzy . Usiadłem obok i przytuliłem ją mocno .
- Chodź . - powiedziałem ciągnąc ją za rękę .
- Gdzie ? - zapytała przez łzy .
- Nie pytaj tylko chodź !
Wsiedliśmy do samochodu a ja nie odzywając się odpaliłem silnik i odjechałem . Po kilku minutach byliśmy już na miejscu , gdzie chciałem zabrać dziewczynę . Popatrzyła na mnie dziwnie a ja tylko się zaśmiałem .
- Po co przywiozłeś mnie do hotelu ?
Chwyciłem ją za rękę i weszliśmy do środka . W recepcji dostałem klucz do pokoju z przepięknym widokiem za oknem . Wiedziałem , że dla Danielle będzie się podobał , nie było innej opcji . Trzymając się za ręce weszliśmy do pokoju . Rozejrzałem się dokładnie , wszystko było tak jak chciałem . Czyli łóżko obsypane płatkami róż a na stoliku nocnym czerwone wino . Pomogłem zdjąć Mulatce płaszcz a następnie nalałem jej i sobie wina . Podałem jej kieliszek a ona upiła łyk . Po chwili jednak odstawił go i podeszła do mnie .
- Kocham cię . - szepnęła .
- Też cię kocham . - pocałowałam ją w usta . - Tu nam nikt nie będzie przeszkadzał .
Przytuliła się mocno a ja to odwzajemniłem . Ująłem jej twarz w dłonie a na jej ustach złożyłem pocałunek , który po chwili pogłębiłem . I w taki oto sposób zaczęliśmy się namiętnie całować . Pozbyłem się jej bluzki a ona mojej . Przenieśliśmy się na łóżko nie przestając się całować . Rozpuściłem jej kręcone włosy , które tak bardzo uwielbiałem . Zacząłem składać pocałunki na jej nagim ciele . Kochałem to , podobnie jak ona . Kochałem ją całą . Wiedziałem , że była tą jedyną .


Od Autorki :
Nie mam zamiaru marudzić wam tu jaki on jest nudny etc . Nie o to mi konkretnie chodzi . A chodzi mi o to , że jest mi cholernie przykro . Spójrzcie na liczbę moich obserwatorów i na liczbę komentarzy pod ostatnim rodziłem . Różnica ? Ogromna . Wiem , że komentarze nie są najważniejsze ale dla mnie liczy się wasza opnia . Jeśli widzę pod postem tylko kilka komentarzy stwierdzam , że rozdziałam wam się nie podobał , bo nawet nie chciało wam się dodać komentarza .. mam nadzieję , że weźmiecie sobie moje słowa do serca .



18 komentarzy:

  1. Mnie się podoba twój każdy rozdział ;) Jestem tu od niedawna ale mogę już stwierdzić że świetnie piszesz ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest świetne < 3
    Mi się podoba każdy twój rozdział.
    Kocham twojego bloga ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Boski jest <3 Kocham to powiadanie :D Lou&Eleanor.. Haha,nie mogłam z tego ;P Tylko szkoda Liama i Danielle,ale wierze,że im się uda :D Czekam na następnych <3

    OdpowiedzUsuń
  4. z
    a
    j
    e
    b
    i
    s
    t
    e

    <3

    masz talent....
    kocham Cię za tego bloga...
    już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału
    aww....
    głupawka mnie bierze, bo nie wiem co będzie dalej...

    " Get up my kitchen !! " <3

    czekam na nexta ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. nie martw się jest cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest wspaniale <3. Uwielbiam tego bloga <3. Obiecaj że nie przestaniesz pisać ;D Jest taki prawdziwy <3. No i do tego Słoń, Pezet <3. Mmmm... <3.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham twojego bloga . Jak go czytam to mi sie włącza instynkt macierzyński no bo tyle dzieci w brzuchach. <33 pisz dalej bo jest wspaniale. CZekam na następpny ; *

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie piszesz . Od niedawna czytam tego bloga i nie umie przestać xD
    Zapraszam do mnie .

    http://dotknac-marzen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi się tam poodoba ! <3 .

    OdpowiedzUsuń
  10. Blog jest świetny ! Dzisiaj zaczęłam go czytać i nareszcie doszłam do tego rozdziału :)
    Z tymi komentarzami to może chodzi, że nie mieli czasu,bo teraz ta szkoła -.-
    A tak wg to czuję, że niedługo Harry się obudzi :D
    Czekam ;3

    OdpowiedzUsuń
  11. super!!zapraszam i proszęę zostaw komentarz : )) http://onedirection-to-poland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowny ! Kocham ten blog . : *
    Czekam na kolejny rozdział . : D

    I zapraszam do mnie , mile widziane komentarze : http://this-is-not-a-dream.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie cię rozumiem...każda z nas che dużo komentarzy pod swoim postem, aby wiedzieć co inni o nim myślą. Dwa dni temu zaczęłam czytać twojego bloga, aż do teraz, czyli 25 rozdziału.
    Od razu ci piszę, że ten rozdział nie jest beznadziejny ale fantastyczny!
    Totalnie jestem uzależniona od tego opowiadania.
    Najbardziej ucieszyłam się na wiadomość, że Harry będzie ojcem. Wreszcie doczekał się córeczki, która będzie mieć na imię Darcy. NIE MA INNEJ OPCJI!
    Również cieszy mnie fakt, iż Zayn też będzie mieć z Lily dziecko.
    W ogóle to wszystko jest mega zajebiste!
    http://together-forever-in-love-for-you.blogspot.com/
    http://my-love-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. prześwietny !!! :d

    OdpowiedzUsuń
  15. Jest 17 kom, a 26 rozdziału nie ma ;c

    OdpowiedzUsuń
  16. http://lilianmojezwariowanezycie.blogspot.com/


    Zapraszam do Sb

    OdpowiedzUsuń