niedziela, 6 maja 2012

20 . Może miłość czeka na mnie czeka aż ją znajdę .

- Megan , ile można czekać ?! - spytałam gdy moim oczom ukazała się przyjaciółka .
- Przepraszam matka mi kasy nie chciała dać .
- Przecież pracujesz ? Nie to co ja .
- Tak , tak .. mam swoje wydatki . Ej , a słyszałam , że ty z Zaynem Malikem chodzisz ! Czemu o niczym nie wiem ?!
- A pytałaś ?
- No jasne miałam się domyślić , że taka szara myszka jak ty uwiedzie takiego kogoś jak Malik .
- W sumie masz rację ..
- Ja zawsze mam racje . - powiedziała na co ja przewróciłam oczami .
- Gdzie dokładnie idziemy ?
- Do centrum . Muszę sobie coś kupić na wasze wesele . - puściła do mnie oczko .
- Raczej na chrzciny .
- O czym ty gadasz ?! - ustała na przeciwko mnie uniemożliwiając mi tym dalszą drogę.
- O tym , że zostaniesz chrzestną mojego dziecka . - mówiąc to położyłam rękę na brzuchu . - No chyba , że nie chcesz ..
- Czekaj , czekaj .. Ty jesteś w ciąży ?! - krzyknęła a ja posłałam jej zabójcze spojrzenie .
- Ucisz się ! Jestem dziewczyną Zayna Malika , jak się dowiedzą , że jestem w ciąży to mi żyć nie dadzą !
- Oj Lily , Lily .. Nie będzie już fajek - w tym momencie wyjęła mi papierosa z ust i rzuciła na ziemię - nie będzie wódki , dragów , tylko pieluchy i płacz dziecka nocą . Grrr .. Dziewczyno w coś ty się wpakowała .
- Fajnie , że mnie pocieszasz . - powiedziałam z ironią i wyminęłam ją .

***

Chodziliśmy po sklepach już ponad dwie godziny . Megan nie potrafiła niczego sobie znaleźć . Ta dziewczyna zawsze ma problemy z kupieniem czegokolwiek a przecież wydaje się , że wszystko leży na niej idealnie . 
Rozglądałam się po półkach w sklepie podczas gdy przyjaciółka przymierzała czerwoną sukienkę . Moim oczom rzuciła się sukienka w kwiatki . Była dla kobiet w ciąży , a przecież ja niedługo będę musiała zacząć chodzić w takich ciuchach . Co prawda to nie był mój styl . Wolałam nosić rurki , koszulkę , bluzę i najlepiej conversy . Sukienki , spódniczki jakieś eleganckie bluzeczki i szpilki nigdy nie wzbudzały we mnie większego podziwu . Może czas to zmienić ? Może czas zmienić styl ? Mam prawie dwadzieścia lat a ubieram się jak nastolatka . Powinnam zmienić styl . Teraz jestem tego pewna . Wysokie buty , sukienki ... to może być ciekawe wyzwanie . A ja uwielbiam wyzwania .
Wzięłam tą sukienkę i podreptałam do przymierzalni . Po nałożeniu stwierdziłam , że nie wyglądam najgorzej . Wyszłam aby pokazać się Megan .
- A to czasem nie jest za duże ? - zapytała przyglądając się mi .
- Megan , za parę miesięcy to będzie nawet za małe . - zaśmiałam się .
Przyjaciółka nagle zniknęła z zasięgu mojego wzroku . Ja przyglądałam się swojemu odbiciu .
- Masz to ! - krzyknęła i rzuciła we mnie kilkoma ciuchami .
Wzruszyłam ramionami i wróciłam do przymierzalni . Zaczęłam wkładać na siebie to co podała mi Megan . Spojrzałam w lustro . Wyglądałam nawet nieźle . Dziwne ale podobałam się sobie .
- No i jak ? - usłyszałam głos przyjaciółki .
Wyszłam i ustałam na przeciwko niej . Okręciłam się w okół i spojrzałam na Megan . Była zachwycona .
- Wow . - wydusiła . - Zayn byłby pod wrażeniem , chociaż go nie znam , nie wiem jaki styl u dziewczyn preferuje . Ale .. no wyglądasz cudownie .
- I chyba tak się czuję . - spojrzałam w lustro . - Kupię to . Dziś umówiłam się Zaynem mam zamiar pójść w tym .
- No i to mi się podoba . Dobra to zbieraj się . Zajdziemy do cukierni na przeciwko , ok ? - powiedziała a ja przytaknęłam głową .
Nie przebierałam się . Zapłaciłam za wszystko i razem z Megan opuściłyśmy sklep . Cukiernia była w centrum , musiałam chwilę poczekać na przyjaciółkę , bo przypomniała sobie , że musi iść do łazienki .

HARRY :

Liam wyciągnął mnie na zakupy , nie wiem jak mu się to udało . Całymi dniami myślałem o Lily , w nocy nie mogłem spać . Świadomość , że ona może w tym czasie zabawiać się Zaynem była nie do zniesienia .. Chociaż idealnie do siebie pasowali . Nie chciałem tego psuć , wolałem wszystkie emocje dusić w sobie . Miałem kiedyś szansę , straciłem ją . Trzeba jakoś żyć dalej .
Payne miał iść do łazienki a nie ma go już prawie dwadzieścia minut . Może się zgubił ? Powinienem go poszukać . Tak też zrobiłem . Wszedłem do męskiej toalety , nigdzie go nie było . Wychodząc wpadłem na kogoś . Wylądowałem na ziemi a pode mną jakaś dziewczyna . Patrzeliśmy sobie w oczy . W pewnym momencie ona zaczęła się śmiać . Podniosłem się i podałem jej rękę aby pomóc wstać .
- Co ty człowieku , kibel szorowałeś ? - zaczęła się śmiać a ja stałem z zdezorientowaną miną . - Nie no , masz śliczne loczki . - w końcu się opanowała . Najwyraźniej nie zrobiłem na niej dobrego wrażenia .. Trudno , zdarza się .
- Harry jestem . - wyciągnęłam do niej dłoń .
- Megan . - powiedziała i posłała mi czarujący uśmiech .
- Miło mi . - mówiłem nie puszczając jej dłoni i nie przestając wpatrywać się w nią .
- Ej koleś , kanapkę ci obiecałam ?
- Yyy .. Przepraszam . - zostawiłem jej dłoń w spokoju i przestałem się przyglądać .
- Muszę lecieć . - odeszła kawałek ale po chwili zatrzymała się odwróciła w moją stronę . Puściła mi oczko i  z uśmiechem na twarzy poszła dalej .
Byłem nadal w lekkim szoku , ta dziewczyna była cudowna . Gdy z nią rozmawiałem , gdy na nią patrzyłem nawet przez chwilę nie pomyślałem o Lily , co było dziwne . Marzyłem tylko o to aby ją jeszcze raz spotkać , aby jeszcze raz się do mnie uśmiechnęła .
- Harry ! - usłyszałem za sobą głos Liama .
Niechętnie poszedłem w jego stronę . Był trochę zdenerwowany , domyślam się , że wołała mnie już od dłuższego czasu . Ja byłem jak w transie . Nie kontaktowałem . Przed oczami miałem jej obraz , jej uśmiech po prostu całą ją .

***

Postanowiliśmy pójść jeszcze do cukierni . Czekaliśmy na nasze zamówienie a czas się dłużył . Liam ciągle marudził lecz i tak go nie słuchałem . Ciągle błądziłem gdzieś myślami .. Ale z tych przemyśleń wyrwał mnie dźwięk mojego iPhona . Na wyświetlaczu widniało imię Lilianna . Bez dłuższego zastanowienie nacisnąłem zieloną słuchawkę .
- Przede mną siedzi chłopak o bujnej czuprynie . Jest ubrany w białą koszulkę , kremowe rurki i białe conversy . - obejrzałem się za siebie i przy stoliku obok zauważyłem Lily .
Rozłączyłem się i wstałem z miejsca nie mówiąc nic Liamowi , który zasnął . Podszedłem do niej i pocałowałem w policzek . Przez chwilę zacząłem zastanawiać się czy to na pewno ona . Wyglądał jakoś inaczej , inaczej niż zwykle .
Na chwilę przeniosłem wzrok na jej koleżankę , jak mniemam . Nie widziałem twarzy dziewczyny , ponieważ odwróciła się i szukała czegoś w torebce ale wydawała mi się znajoma . Ale mi prawie każda dziewczyna wydaje się znajoma .
- Mam ! - krzyknęła blondynka odwracając się w stronę Lily z małym lustereczkiem i błyszczykiem w ręku .
- Właśnie , poznajcie się ..
- My się już znamy . - Megan weszła jej w zdanie .
- Serio ? - zdziwiła się brunetka .
- Taaak . Wpadłem na nią . - powiedziałem i zaśmiałem się .
- Hmm.. Może przysiądziecie się ? Widzę , że jesteś z Liamem .
- Zapytam .
Podszedłem do śpiącego Liama . Szturchnąłem go w ramie a on momentalnie się obudził . Na szczęście zgodził się aby przysiąść się do dziewczyn . Byłem mu za to ogromnie wdzięczny . Mogłem bliżej poznać Megan , spędzić z nią czas a przede wszystkim ponownie zobaczyć jej uśmiech .


Od Autorki :
Długi mi ten rozdział wyszedł , wam też się tak wydaje ? :) . Ostatnio pod postem miałam tylko 8 kom . Wiem , mówiłam , że będą dodawać tylko jeśli bd 10 . Ale teraz wydaje mi się to bez sensu . Przecież nie wszystkim podoba się moje opowiadanie ..
Nie wiem kiedy dodam następny , postaram się jak najszybciej .

9 komentarzy:

  1. wreszcie jakis dłuzszy! :) mi sie podoba :)
    zapraszam do czytania u mnie 18 rozdziału :)
    galaxy-strawberry.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Boski <3 Takiej długości mogą być ;D Czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny i fajnie ze jest długi czekam na nexta ;-))

    OdpowiedzUsuń
  4. Super;) kocham to...

    OdpowiedzUsuń
  5. Co ty gadasz?!
    Przecież to jest Cudne. <33

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne ♥ jesteś boska i wiem powtarzam się ... ♥

    OdpowiedzUsuń