piątek, 6 kwietnia 2012

07 . Dziesięć przykazań złamałam parę , Panie Boże .

MIESIĄC PÓŹNIEJ:


Usłyszałam dzwonek do drzwi . Otworzyłam jedno oko i spojrzałam w tamtym kierunku .
- Czeeego ? - krzyczałam .
Pukanie i dzwonienie nie ustawała . Dla świętego spokoju postanowiłam otworzyć . Wstałam potykając się o torebkę . Wszędzie był syf . Byłam wczoraj tak zmęczona , że nie miałam siły sprzątać . Nawet nie miałam siły pójść i położyć się spać w łózku jak normalny człowiek . Więc zasnęłam w salonie .
Ślamazarnym ruchem podeszłam do drzwi i otworzyłam je . Przetarłam zaspane oczy i spojrzałam na tego kogoś . Był to właściciel mieszkania . Wiedziałam po co tu przyszedł . Od dwóch miesięcy zalegałam z czynszem . Dzięki Bogu , że jeszcze mnie nie wywalił ale to kolega mojego ojca więc raczej tego nie zrobi . Zresztą o dach nad głową nie musiałam się martwić . W najgorszym przypadku zamieszkała bym przecież z Liamem . Na pewno nie było by to najlepsze rozwiązanie , bo ostatnio się nam nie układa . Ale nie wiem po martwię się na zapas . Jak na razie nikt mnie nie wyrzuca .
Bez słowa ani żadnego przywitania zaprosiłam Matta do mieszkania . Poszliśmy do kuchni , gdzie było w miarę czysto .
- Domyślasz się po przyszedłem ? - zapytał wysoki brunet siadając na krześle .
- Taak .
- Lily , nie możesz tak długo zalegać z czynszem .
- Wiem . Ale na razie w ogóle nie mam kasy . Mam nadzieję , że dadzą mi dziś wypłatę .
- Masz jakiś problem , prawda ?
Westchnęłam i usiadłam na przeciwko niego .
- Jestem narkomanką . - wyznałam ze łzami w oczach .
- Oh Lily . Wyjdziesz z tego na pewno . Kiedyś ci się udało , teraz też .
- Czasami mam wrażenie , że przegrałam swoją walkę o życie . Chociaż nadal żyję .
- Wszystko się ułoży . Na pewno .
 Matt wyszedł z mojego mieszkania a ja nadal siedziałam w kuchni z nogami podkulonymi i zastanawiałam się czemu dostałam drugą szansę . Jak niektórzy mówią 'głupi ma zawsze szczęście' .  Może i ma .. Wyszłam z nałogu  . Wcześniej jeszcze wciągnęłam w to jednego chłopaka . Ale na prawdę nie mam ochoty o tym mówić . Nigdy go nie zapomnę . To przez niego po raz drugi trafiłam do poprawczaka . Od tamtej pory obiecałam sobie , że skończę z narkotykami . Głupie postanowienia . W dodatku nic nie warte . Wróciły problemy , wrócił stary przyjaciel - narkotyk . A on niósł z sobą więcej negatywnych skutków niż pozytywnych . Nie wiem po co popadłam w nałóg . Nie zam odpowiedzi na dręczące mnie pytania . Chyba po prostu chciałam się prze ćpać i umrzeć . Ale nie wyszło . Druga próba samobójcza też nie była udana . Tak w ogóle dlaczego chciałam się zabić ? Nie mam pojęcia . Ale przecież niejeden małolat nie ma na życie ochoty . Pewnie byłam jednym z nich ...

***
- Lily wejdź na scenę i coś zaśpiewaj ! - rozkazał mi kierownik klubu a ja niepewnie przytaknęłam głową .
Nogi mi się strasznie trzęsły . Dawno nie śpiewałam . Do tego , jakby występu zostało mi parę minut . Stwierdziłam , że nie dam rady . Za bardzo się denerwowałam . Weszłam do pierwszej lepszej łazienki a z torebki wyciągnęłam kokainę . Miałam jej już strasznie mało ale na szczęście taka dawka mi starczała . 
Wyszłam na tą małą scenę już w pełni rozluźniona . Gdy usłyszałam dźwięk muzyki , chwyciłam za mikrofon i bez żadnego stresu zaczęłam śpiewać ...

Now every club promoter wanna bid like auction
Cause we pack show Cel-tics like Boston 
You see me in the lobby taking pics I'm flossin
After every pic gotta fix my corset 
I am running this shit I am so exhausted
Better up bitches but approach with caution
You be talking slick and honestly I can see why
You don't know me and I ain't talking about TI
Just when they thought I was done for the winter I
Came out stunting I'm such a big spender I
Two of everything but no I'm not a Gemini
My life's a movie, taken me to to the cinema
Take me out to the ball game, cause you know I only fuck 
with ballers (yep!)
Them is my type of niggas, shot-callers
I been around the world I'm such a bad, bad girl 
I got the Austin Power flow I'm groovy bitches 
And no you're no match for my oozie bitches
I dumb my raps down so I don't lose these bitches
Say some sex shit like wetter than jacuzzi bitches


Been around the world, I still can't find
Another girl that can steal my shine.
I've had my highs, I've had my lows
But you can't tell me that I am not the baddest bitch.


Odłożyłam mikrofon i z ulgą , że mi się udało zeszłam ze sceny . Podeszłam do koleżanki , która stała za barem .
- Lily , świetnie śpiewasz . - pochwaliła mnie na co ja się uśmiechnęłam . - Nie myślałam o karierze piosenkarki ?
- Bitch please .
- Ale pomyśl sobie .. - rozmarzyła się . - Zaśpiewałabyś jakąś głupią piosenkę , tłum fanów piszczałby gdy tylko pojawiłabyś się na scenie . A potem zebrałabyś miliony . Kupiłabyś sobie ogromny dom i zabrałabyś mnie na wakacje do Kalifornii .. Jesteś bardzo ładna a więc ożeniłabyś się z Tayloerm Lautnerem czy z kimś tam . No i żyłabyś jak w bajce .
- Megan . - zmierzyłam ją wzrokiem . - Po pierwsze , mam chłopaka . A po drugie , gwiazdy nie zawsze są szczęśliwe . Na przykład taki Michale Jakson . Widzisz co się z nim stało ? - spojrzałam na nią a ona spuściła wzrok . - No widzisz . A teraz zacytuję ci uliczną poezję : "Tylko prawdziwy artysta umie dostrzec własne szczęście" . - pościłam jej oczko a potem odeszłam od baru .
Megan znałam od jakiegoś roku . Dobrze się dogadywałyśmy . Chociaż na prawdę bardzo się różniłyśmy . Ona była zwariowana i pełna życia . Ambitna i pomysłowa . Właściwie nie wiem czemu wylądowała na takim stanowisku pracy ale ona twierdzi , że lubi pracować w takich miejscach . No tak , cała Megan . Musi być tam gdzie coś się dzieje . Ten klub był takim miejscem . Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie jej na studiach czy na przykład jako sekretarkę lub nauczycielkę . To nie jej klimaty . Megan ma ogromne poczucie humoru . Zawsze jest pełna pomysłów . Nigdy się nie nudzi . Można to wyczytać nawet z jej ciuchów . Styl jaki ma jest nie do opisania . Niby gothic ale kolorowy . Pomimo jej licznych kolczyków i dziwnych fryzur i tak jest piękna . Nie jeden chłopak marzy o takiej dziewczynie . Ale ona , jak to Megan . Zawsze wybiera tych nieodpowiednich . Ale jak twierdzi : Moje życie , mój problem .
Niosłam właśnie tackę z kilkoma kieliszkami wódki , gdy nagle w całym klubie zgasły światła . Chwilę potem na środku sali zapaliła się ogromna kula , oświetlając wszystko kolorowymi światłami . Odetchnęłam z ulgą bo myślałam , że znowu odłączyli światło . Niestety tłumy ludzi i kiepskie oświetlenie nie ułatwiały mi pracy . Z trudem doszłam do jakiegoś stolika i odstawiłam tackę . Jakoś próbowałam wycofać się z tego stada tańczących , upitych ludzi . Wtedy ktoś chwycił mnie za rękę i przyciągnął w swoją stronę . Stałam odwrócona do niego - jak już zdążyłam się zorientować - plecami . Objął mnie jedną ręką w tali a drugą chwycił moją dłoń . Czułam jego oddech na swojej szyi a jego usta na moim nagim ramieniu . Mimowolnie przymknęłam oczy i poddałam się temu . Odwrócił mnie w swoją stronę . Nasze głowy się stykały . Spojrzałam mu głęboko w oczy . Brakowało mi tego ...



Od Autorki :
Heey wam ! Na początek , thx za komentarze (:
No i chyba tylko tyle mogę powiedzieć ... xd .

5 komentarzy:

  1. Świetny rozdział <3 Czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny rozdział,naprawdę <3
    czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Super rozdział.
    Ej ciekawe kto z nia tańczy ; *
    Zapraszam na mojego bloga ; >
    http://foreveryoung-szyszaqq.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Oh.. wyczuwam Zayna.. :D Genialnie. :]

    OdpowiedzUsuń
  5. boskie.! ; **
    czekam na kolejny. : )

    zapraszam . http://anotherxlifexx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń