niedziela, 18 marca 2012

01 . Na pewno wiesz jak jest , kiedy wszystko traci sens .

W jego oczach zawsze widziałam coś co dawało mi nadzieję . Nigdy nie zastanawiałam się co się stanie , gdy mi ich zabraknie . Popełniłam błąd . Teraz już nic nie ma sensu . Nie ma oczu , w których widziałam swoją przyszłość . Ostatnio moją jedyną inspiracją jest smutek . Łzy to część mojego make-upu . A teraz tak sobie po prostu siedzę i patrzę jak mi się świat wali . Ta jego obojętność niszczyła mnie najbardziej . Chciałeś mnie zniszczyć ? Udało ci się ! Obiecuję , że już nigdy mnie nie ujrzysz . Jeszcze chwila , dwie i po mnie . Pomimo wszystko chciałabym aby wszystko było tak jak dawniej . Te same uczucia , te same osoby .. Ale czasu cofnąć się nie da . Tak trudno uświadomić sobie , że już nie wrócisz , że już nigdy mnie nie przytulisz . Że już mnie nie chcesz ...
Moja sukienka lekko powiewała na wietrze a moje włosy były mokre od deszczu . Cała się trzęsłam , było mi zimno ale w tym przypadku najmniej mnie to obchodziło . Spojrzałam przed siebie a następnie w dół . Ulica , samochody . 150 metrów nad ziemią . Musi mi się udać . Potem już będzie tylko lepiej . Zero smutku , zero cierpienia . Wychyliłam jeszcze raz głowę . Chociaż nie powinnam , bo jeszcze się rozmyślę i zrezygnuję z czegoś na co przygotowywałam się od dłuższego czasu . Ustałam bliżej krawędzi ogromnego budynku . Ostatni raz zaciągnęłam się powietrzem . A raczej .. dymem papierosowym ?
- Nie skacz . - usłyszałam za sobą .
- Co ty tutaj robisz ? - zapytałam nie okazując żadnych uczuć .
- Przyszedłem , bo na dole mówią , że jakaś nastolatka chce popełnić samobójstwo .
- Przyszedłeś , zobaczyłeś a teraz możesz iść .
- Dobra ale jak zejdziesz i wrócisz ze mną na dół .
- Zapomnij ..
- Okay . Rozumiem . Masz jakieś ostatnie życzenie zanim skoczysz ?
- Właściwie to tak ... Chciałabym dowiedzieć się jak ma na imię chłopak , który w ostatnich chwilach mojego życie tak bardzo mi je uprzykrza .
- Dobra ale musisz podać mi rękę .
- Dlaczego ?
- Na znak zapoznania się oczywiście .
Wzruszyłam ramionami . Chłopak wyciągnął w moją stronę rękę a ja zrobiłam to samo . Co było błędem . Pociągnął mnie w swoja stronę a ja wylądowałam na nim . Na ustach chłopaka pojawiła się zwycięski uśmiech a ja miałam ochotę zrzucić go z tego dachu .
- Jestem Zayn . - przedstawił się .
- A ja cię nienawidzę . - powiedziałam schodząc z niego .
- Zdradzisz mi swoje imię ? - zapytał .
- Lilianna . - powiedziałam po cichu . - Ale mów mi Lily . - dodałam po chwili .
- A więc Lily , zejdziesz ze mną na dół ?
Pogładziłam dłońmi ramiona bo było mi zimno . Chłopak to zauważyłam i zarzucił na mnie swoją bluzę . Te jego perfumy . Przychyliłam głowę w stronę ramion a potem zaciągnęłam się tym zapachem . Spojrzałam na chłopaka , który przyglądał się mi z uśmiechem . Lekko podniosłam kącik usta a potem pokiwałam głową .
Usiedliśmy na masce samochodu i wpatrywaliśmy się w gwiazdy . Na parkingu stało tylko jego auto . Było tak cicho i spokojnie . Zayn wyciągnął paczkę z papierosami a potem zapalił jednego . Wyciągnęłam mu z ust fajkę a potem sama się nią zaciągnęłam . Chłopak przyglądał mi się ze zdziwieniem .
- Palisz ? - zapytał w końcu .
- Tak . Od dwóch lat .
- Odwieść cię do domu czy śpimy w samochodzie ? - spytał i dziwie poruszył brwiami .
- Chciałbyś ..
- Oczywiście .
- Jeśli to nie problem to możesz mnie odwieść .
- W takim razie zapraszam . - powiedział i otworzył mi drzwi od swojego samochodu .
Zayn przez całą drogę skupiony był tylko na drodze . Kątem oka spoglądał na mnie . Gdy byliśmy już na miejscu , odprowadził mnie pod same drzwi mojego mieszkania .
- To cześć . - powiedziałam i chwyciłam za klamkę .
- Cześć .. - odszedł kawałek .
- Zayn ?
- Tak ? - automatycznie się odwrócił .
- Dziękuję .
- Do usług Lilianno ee .. - zastanawiał się nad moim nazwiskiem
- Dapper . - zaśmiałam się .
- Lily Dapper . Hmm ... Gdzieś już słyszałem to nazwisko .
Po raz drugi pożegnałam się z mulatem a potem weszłam do mieszkania . Pierwsze co zrobiłam to poszłam do swojego pokoju i walnęłam się na łóżko ze zmęczenia . Z pod łóżka wyciągnęłam pamiętnik a do ręki wzięłam pióro .

03 Sierpnia .
Druga szansa ? Przypadek ? A może przeznaczenie ? Wiem jak to jest , gdy życie traci sens . Dni jakoś lecą . Z godziny na godzinę , z minuty na minutę , z sekundy na sekundę jest coraz gorzej . I wiesz , że już nie masz po co BYĆ . Nie masz dla kogo żyć . Wtedy pojawia się on . Coś jak rycerz na białym koniu . Uratował mnie . Uratował przed czymś strasznym . Jak wcześniej mi się wydawało , rozwiązaniem moich wszystkich problemów . Mam 19 lat ale nadal wierzę , że pewnego roku , trzynastego miesiąca , 32 dnia , o godzinie 25 : 61 poznam chłopaka swojego życia . Teraz wiem , że on nim nie był .. 


Usłyszałam dźwięk telefonu . Wzięłam go z szafki nocnej . Zdziwiłam się , bo dzwoniła do mnie mama mojego byłego chłopaka . Zawsze miałam z nią dobry kontakt ale po naszym zerwaniu jakoś wszystko się zmieniło . Nacisnęłam zieloną słuchawkę i przyłożyłam telefon do ucha . 
- Halo . - powiedziałam dosyć niepewnie .
- Lily .. - usłyszałam płacz .
- Panno Katie co się stało ? - spytałam . 
- Ethan .. on ..
- Co z nim ?! Co z Ethanem ?! - dopytywałam się .
- Nie żyje .
Telefon wypadł mi z ręki . Upadł na podłogę i wcale nie obchodziło mnie to , że może się zepsuć . Wstałam z łóżka i podeszłam do biurka . Zrzuciłam wszystkie rzeczy , które znajdowały się na nim . Tak samo zrobiłam z każdą szafką w moim pokoju . Podbiegłam do szafy , wyciągnęłam torebkę i wywaliłam jej całą zawartość na podłogę . Wygrzebałam biały proszek . Kokaina . Czułam , że mało brakuje mi do uzależnienia . Ale było mi wszystko jedno . Na czworaka doszłam do stołu w salonie . Wysypałam na niego biały proszek a potem wciągnęłam go . Położyłam się na podłogę i zaczęłam krzyczeć i płakać . Czułam , że moja życie na nowo traci sens .

6 komentarzy:

  1. Świetny, poważnie bardzo mi się podoba ;))
    Będę tutaj częściej zaglądać ;**
    Wpadnij też czasem do mnie: http://alexx-the-future-starts-today.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Super!! <3
    Oj, oj..
    Zajebiste te opowiadanie! Nie dałaś mi linka ale znalazłam i nie żałuję..! <33

    OdpowiedzUsuń
  3. O_o super to opowiadanie chociaż jest dopiero 1 rodział. Podoba mi się poinformuj mnie jak dodasz next rodział mój tt :@szyszaqq i zapraszam do mnie http://www.foreveryoung-szyszaqq.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. super super :) podoba mi sie ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Nice, nice. ♥ Świetny, poważnie bardzo mi się podoba ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow... cudowne. tak lekko się czyta. ruszam do kolejnych rozdziałów ;p

    Pozdrawiam : http://youthislikediamondsinthesun.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń